Zacznijmy od tego, że – co do zasady – wspólne zaciągnięcie kredytu powoduje, że każdy z małżonków staje się dłużnikiem banku co do całości kredytu. W języku prawnym mówi się o solidarności dłużników. Oznacza to tyle, że bank może żądać zapłaty rat od któregokolwiek z małżonków, według własnego wyboru – całości lub części od jednego lub od obydwu łącznie.
Z punktu widzenia banku rozwód i podział majątku (również ten przeprowadzony przez sąd) nie mają wpływu na tę sytuację tj. na odpowiedzialność za spłatę zobowiązania kredytowego. Mówiąc wprost: zobowiązanie nie dzieli się po połowie na każdego z małżonków. Chociaż ex-małżonkowie mogą umówić się, że będą spłacać kredyt po połowie (spłacać wspólnie) bądź zawrzeć porozumienie, że jeden z nich otrzyma nieruchomość i w zamian będzie spłacać kolejne raty (przejęcie kredytu przez jednego z małżonków), to takie porozumienie nie będzie skuteczne wobec banku. Tego rodzaju „ugoda” będzie działać tak długo, jak ex-małżonkowie będą stosować do poczynionych ustaleń: z chwilą, gdy małżonek przestanie spłacać kredyt, instytucja finansowa będzie mogła dochodzić swojej należności od drugiego z was. Chociaż na zasadach ogólnych określonych w Kodeksie Cywilnym bank może zwolnić jednego z małżonków z długu (art. 508 k.c.), może również wyrazić zgodę na przejęcie długu, czyli wejście w miejsce jednego z dłużników osoby trzeciej (art. 519 k.c), to opisane rozwiązanie to jako nieszczególnie korzystne dla instytucji finansowej jest rzadko stosowane.
Jak zatem rozwiązać problem kredytu hipotecznego po rozwodzie?
Jeżeli nie zadowalają was opisane wyżej „dżentelmeńskie” porozumienia co do sposobu spłaty i chcecie raz na zawsze zakończyć kwestię kredytu, to najrozsądniejszym rozwiązaniem będzie sprzedaż nieruchomości, spłata kredytu z sumy uzyskanej ze sprzedaży i ewentualny podział nadwyżki.
Roszczenie małżonka spłacającego kredyt po podziale majątku
A co jeżeli małżonek nie chce spłacać kredytu? Może zdarzyć się, że uzyskanie porozumienia co do sprzedaży nieruchomości nie będzie możliwe, a jeden z was będzie odmawiał partycypowania w spłacie kredytu. W tej sytuacji kredytobiorca, który już dokonał zapłaty raty będzie uprawniony do tzw. regresu. Innymi słowy będzie mógł żądać zapłaty połowy raty od drugiego kredytobiorcy. Dotyczy to jednak spłaconych rat – dopóki spłata raty nie nastąpi, dopóty nie powstanie roszczenie regresowe. Istotne jest tutaj również zachowanie terminu przedawnienia – termin ten wynosi 6 lat i jest liczony od każdej uiszczonej raty. Przy czym upływ 6-letniego terminu przedawnienia na gruncie obowiązujących przepisów należy wiązać z końcem roku kalendarzowego.
Rozliczenie kredytu spłaconego przed podziałem majątku
Opisane rozważania co do regresu dotyczą jednak sytuacji powstałej po podziale majątku. Natomiast przed podziałem majątku, a po powstaniu rozdzielności majątkowej (która najczęściej następuje z chwilą rozwodu), gdy jeden z was spłacał kredyt, to rozliczenie uiszczonych rat będzie możliwe w ramach podziału majątku jako nakład z majątku osobistego na majątek wspólny.
Rozliczenie kredytu spłacanego przed powstaniem rozdzielności majątkowej
Nieco inaczej będzie ze spłatą kredytu dokonaną przed powstaniem rozdzielności majątkowej. Zdarza się bowiem, że małżonkowie od dłuższego czasu nie mieszkają razem i pozostają w separacji faktycznej, a tylko jeden z nich spłaca kredyt. Jeżeli małżonek zgłosi swoje żądanie, to sąd przy podziale majątku rozliczy uiszczone raty – zasądzając od drugiego małżonka zapłatę połowy uiszczonych rat (lub w inny sposób uwzględni to w rozliczeniach między wami), ale…
Należy mieć na uwadze, że sąd będzie badał z jakich źródeł dokonywano spłaty – istotne jest, czy dokonano spłaty kredytu z majątku osobistego, a nie wspólnego. Przy wspólności majątkowej małżeńskiej (o ile nie zostało to odmiennie uregulowane w umowie majątkowej) wynagrodzenie za pracę wchodzi w skład majątku wspólnego; w takiej sytuacji, gdy jeden z małżonków dokonywał spłaty kredytu z wynagrodzenia za pracę, to nie ma podstaw do rozliczenia nakładów. Jeżeli jednak małżonek spłacał kredyt np. z otrzymanego spadku (spadek bowiem wchodzi w skład majątku osobistego), to rozliczenie uiszczonych rat będzie możliwe. W tak opisanej sytuacji rozwiązaniem umożliwiającym zwrot uiszczonych rat może być żądanie ustalenia rozdzielności majątkowej z mocą wsteczną, o czym jednak w kolejnym wpisie.
Podkreślam, że dotyczy to tylko okresu przed powstaniem rozdzielności majątkowej, bowiem po powstaniu rozdzielności majątkowej problem ten nie występuje: każda spłata będzie podlegała rozliczeniu albo w postępowaniu o podział majątku wspólnego albo w ramach roszczenia regresowego.
W razie pytań, zapraszam do kontaktu.


